Tytuł oryginalny: Nippur di Lagash
01 - Historia para Lagash
Oryginalnie opublikowany w:
Argentyński magazyn komiksowy „D’Artagnan”, nr 151
Rok wydania: 1967
Scenariusz: Robin Wood
Grafika: Lucho Olivera
Translacja: AI Gemini Flash
Korekta przekładu: Vallaor i Aristejo
Tym razem nie mamy do czynienia z ciekawostką, lecz z prawdziwą legendą komiksu. Nippur de Lagash zadebiutował w 1967 roku na łamach argentyńskiego magazynu D'Artagnan, szybko zdobywając ogromną popularność w krajach hiszpańskojęzycznych, a później także we Włoszech. To klasyczny komiks przygodowy z charyzmatycznym protagonistą, który jednocześnie wyróżnia się na tle innych przedstawicieli gatunku.
Największą siłą serii okazuje się jej niezwykła sceneria. Zamiast dobrze znanych z dziesiątek przygodówek realiów Grecji i Rzymu trafiamy do starożytnego Sumeru — świata odległego, tajemniczego i dla większości czytelników zupełnie nieznanego. Akcja rozgrywa się około 2500 lat przed naszą erą, w epoce fascynującej swoją odmiennością i złożonością. Poznajemy ją za sprawą wędrówek tytułowego bohatera, który szybko traci ojczyznę i zostaje skazany na tułaczkę po całym ówczesnym świecie, od Egiptu po ziemie Hetytów.
Sam Nippur, choć na okładkach najczęściej ukazywany z mieczem w dłoni, przy bliższym spojrzeniu okazuje się bardzo daleki od stereotypowego herosa. Były generał z Lagasz jest człowiekiem melancholijnym, skłonnym do refleksji nad ludzką naturą i często bezradnym wobec biegu wydarzeń. Wplątuje się w konflikty, których nie zawsze potrafi uniknąć ani rozwiązać. Z opresji częściej wyciągają go inteligencja i fortel niż siła ramion. Co równie istotne, Nippur nie posiada cech nieśmiertelnego herosa. Starzeje się, nosi ślady przebytych walk, a kolejne rany odciskają piętno zarówno na jego ciele, jak i psychice. Najbardziej charakterystycznym fizycznym uszczerbkiem jest utrata oka po trafieniu strzałą. Czarna opaska na twarzy dodaje mu zresztą uroku!
Zdaniem wielu znawców zadumany sumeryjski wojownik jest najważniejszym z bohaterów wykreowanych przez scenarzystę Robina Wooda, jednego z mistrzów europejskiego komiksu. Choć jeszcze większą popularność zdobył później jego "czarny janczar" Dago, był to protagonista bardziej konwencjonalny — ponury, lecz szlachetny mściciel. Nippur wydaje się bardziej skomplikowany. W jego osobowości można też dostrzec wiele cech samego Wooda, przede wszystkim refleksyjność i zainteresowanie naturą człowieka oraz mechanizmami świata.
W kreacji sumeryjskiego wojownika Woodowi od początku partneruje rysownik Lucho Olivera, który z czasem wypracował styl jednocześnie surowy i sugestywny. Pierwszy epizod nie pokazuje jeszcze pełni możliwości artysty, ale już wyraźnie zapowiada narodziny dzieła wyjątkowego. Czy przekona do siebie również polskich czytelników? Nie omieszkajcie dać znać!
LAGASZOWE LINKI:Okładki późniejszych, już samodzielnych wydań Nippura zdradzają, z jakimi atrakcjami będziemy mieć do czynienia. Pokazują zarazem dojrzalsze graficznie oblicze Olivery, na które warto czekać! Pierwsza z okładek posłużyła do wygenerowania karty tytułowej niniejszego Gazetowca. Nie jest to wierna kopia, a raczej inspiracja - i bardzo dobrze! Jeśli sztuczna inteligencja znajdzie sposób na wierne skopiowanie stylu rysowników, nastanie koniec świata!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz