Tytuł oryginalny: Nippur di Lagash
03 - Minotauro
Oryginalnie opublikowany w:
Argentyński magazyn komiksowy „D’Artagnan”, nr 169
Rok wydania: 1968
Scenariusz: Robin Wood
Grafika: Lucho Olivera
Translacja: Gemini AI, Chat GPT
Korekta przekładu: Vallaor i Aristejo
Po dwóch publikacjach osadzonych w XX wieku (lata 70. w Przygodach Roberto i Juliki oraz lata 40. w Batalionie zagłady) wracamy do antycznych czasów Nippura z Lagasz. Tak dalece odległych, że kilkaset lat w jedną czy drugą stronę nie powinno robić nam różnicy! Na pewno nie robiło jej samemu scenarzyście, który, wyganiając swojego bohatera z rodzinnego miasta, skazał go na tułaczkę nie tyle po ziemiach sumeryjskich z XXIV wieku, ile po całej starożytności, gdzie umiejscowienie w konkretnej epoce historycznej ma drugorzędne znaczenie. Robin Wood nie był co prawda tak bezczelny, by wplątać Nippura chociażby w zdobywanie Troi (jak wiemy, jest to możliwe nawet dla postaci z XIX wieku, o ile dysponują wehikułem czasu!), natomiast przy wydarzeniach trudniejszych do uchwycenia w czasie pozwala sobie na pewną dowolność.
Sięgając po jeden z najbardziej rozpoznawalnych mitów greckich, osadza go w epoce wcześniejszej, co pozwala na wysnucie hipotezy dotyczącej jego powstania. Badacze starożytności istotnie dopatrują się korzeni opowieści o Minotaurze w kulturze i obrzędach religijnych Krety w okresie jej największego rozkwitu. W sztuce minojskiej postać byka była jednym z najważniejszych motywów – odnaleźć ją można na freskach, naczyniach rytualnych, pieczęciach i innych zabytkach. Najczęściej pojawiają się przedstawienia akrobatów wykonujących skoki nad bykiem, co mogło być zarówno popularnym widowiskiem, jak i rytuałem religijnym. Nietrudno o wniosek, że samo zwierzę otaczano kultem, co – jak na większość antycznych obrzędów przystało – wiązało się z krwawymi ofiarami.
Choć Wood nie ma ambicji wiernej rekonstrukcji przeszłości, jego wizja narodzin mitu jest nader ciekawa. Proponuje racjonalne wytłumaczenie wydarzeń, które z upływem czasu obrosły fantastyczną otoczką, nie odbierając przy tym samej legendzie jej tajemnicy i siły. Nie mamy tu do czynienia z dekonstrukcją, która rozkłada historię na czynniki pierwsze, lecz z opowieścią wykorzystującą historyczny i archeologiczny kontekst po to, by uczynić mit jeszcze ciekawszym. W pierwszym rzędzie Wood myślał bowiem o dostarczeniu czytelnikom przedniej rozrywki – pamiętając przy tym o uhonorowaniu wielowiekowej tradycji.
MINOJSKIE LINKI:Ciekawym kontrapunktem dla pomysłu Wooda są współczesne Cywilizacje. Kreta. Autorka komiksu również szuka źródeł mitu, ale zamiast przygody serwuje nam rozbudowaną reinterpretację minojskiej kultury – opartą na hipotezach o jej matriarchalnym charakterze i starciu z „patriarchalnymi” Hellenami. Zestawienie obu albumów daje do myślenia: tam, gdzie Wood widzi po prostu wciągającą historię, komiks Simony Mogavino i Carlosa Gómezaproponuje mocno zideologizowaną wizję przeszłości.















