Tytuł oryginalny: Zordon
n.01 - Missione Uomo
Wydawca: Ediperiodici
Rok pierwszego wydania: grudzień 1974
Scenariusz: Ennio Missaglia
Grafika: Bruno Marraffa
Skan wydania włoskiego: Charles (VintageComix)
Opracowanie francuskiej translacji: AtomHic (BDtrash)
Rekonstrukcja cyfrowa: Old Man
Translacja i opracowanie graficzne: Vallaor
Korekta: Aristejo
Nowy Rok, nowa seria! Czy spodoba się czytelnikom i na stałe zagości w czarcim menu? Potencjał zdecydowanie posiada, nie tylko jako jedna z nielicznych w całości zeskanowanych, lecz przede wszystkim jako jeden z niewielu tytułów, którym udało się zachować wysoki poziom aż do samego końca. Przez cały okres publikacji twórcy dokładali starań, by czytelnicy się nie nudzili, bezustannie zbijając ich z pantałyku myleniem tropów oraz mnożeniem sytuacji niebywałych i ekscentrycznych. W związku z czym zbyt dokładny opis fabuły może zepsuć przyjemność płynącą ze stopniowego odkrywania jej tajemnic. Jest to raczej wyjątek od reguły serii fumetti, w których zwykle od pierwszego numeru dokładnie wiadomo, czego się spodziewać. Zaś po Zordonie możemy spodziewać się… wszystkiego!
Niekonwencjonalność podejścia widać już dobrze w pierwszym tomiku. Bohater tytułowy jest całkowitą enigmą. Wiadomo tylko, że jest istotą pozaziemską, o zupełnie odmiennym kształcie i konsystencji niż nasza, aby ograniczyć się do cech czysto fizycznych. Trudno nawet stwierdzić, na ile jest indywidualnością, a na ile emanacją świadomości kolektywnej. Na pewno nie sposób odróżnić go od reszty załogi statku kosmicznego, który zawędrował na planetę Ziemia z misją zbadania zamieszkujących ją organizmów myślących, co umożliwia imponująco rozbudowana i szalenie precyzyjna aparatura naukowa. Jak wiadomo z dziesiątek fabuł fantastycznonaukowych, przybysze z odległych galaktyk dysponujący zaawansowaną techniką nie wróżą Ziemianom niczego dobrego!
Wobec absolutnej obcości samego Zordona punktem identyfikacji staje się główna postać kobieca. Jane Marlowe to osóbka pełna kontrastów: piękna dziewczyna z Południa początku XIX wieku, pod nienagannymi manierami skrywająca ognisty temperament i wysokie libido, zgoła nieprzystające do kulturowych oczekiwań względem przedstawicielki arystokracji. Społeczne i religijne normy i nakazy nie zdołały wyrugować jej pragnień, sprawiły jednak, że z seksualnością Jane stało się coś wielce niepokojącego. Głębsze przyczyny tego stanu rzeczy poznamy dopiero w przyszłości… Pozostaje mieć nadzieję, że pierwszy tomik spełni swoje zadanie i oprócz solidnej porcji mocnych wrażeń, zapewnianych zarówno przez knowania złowieszczego Zordona, jak też perwersje słodkiej Jane, pozostawi wrażenie niedosytu i chęć jak najszybszego sięgnięcia po ciąg dalszy!
MISYJNE LINKI:Imię protagonistki nie jest przypadkowe! Jej fizjonomia wzorowana jest na jednej z najbardziej charyzmatycznych gwiazd kina lat 60. i 70. Jane Fonda wzbudzała zachwyt zwłaszcza jako dziarska kosmonautka Barbarella, notabene w ekranizacji komiksu przeznaczonego „dla dojrzałego czytelnika”. Historia inspiracji zatoczyła więc koło!











